Sprawdź ile kalorii potrzebujesz dziennie, żeby schudnąć, utrzymać wagę lub zbudować masę mięśniową — na podstawie Twojego wieku, płci, wzrostu, wagi i poziomu aktywności.
Twoje wyniki
Sugerowane makroskładniki
Twoje PPM (BMR)
Wyniki obliczono wzorem Mifflin-St Jeor — uważanym za najdokładniejszy wzór dla ogólnej populacji. Indywidualne zapotrzebowanie zależy od masy mięśniowej, metabolizmu, genetyki i stanu zdrowia. Skonsultuj się z dietetykiem, żeby uzyskać spersonalizowane wskazówki.
Liczba kalorii, których potrzebujesz każdego dnia, zależy od kilku czynników: wieku, płci, masy ciała, wzrostu i poziomu aktywności fizycznej. Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi — 25-letni sportowiec potrzebuje znacznie więcej kalorii niż 60-letnia kobieta prowadząca siedzący tryb życia.
Twój organizm zużywa kalorie na trzy główne cele: podstawową przemianę materii (utrzymanie pracy organów, mózgu i komórek w spoczynku), termiczny efekt pokarmów (trawienie) oraz aktywność fizyczną (od spacerów po intensywne ćwiczenia). Podstawowa przemiana materii odpowiada za największy udział — zazwyczaj 60–75% całkowitego dziennego spalania.
Opublikowane w 1990 roku równanie Mifflin-St Jeor jest powszechnie uważane za najdokładniejszy wzór do szacowania Podstawowej Przemiany Materii (PPM/BMR) u zdrowych dorosłych. Zastąpiło starsze równanie Harrisa-Benedicta (1919) i jest rekomendowane przez Akademię Żywienia i Dietetyki.
Po obliczeniu PPM, pomnóż go przez współczynnik aktywności, żeby uzyskać CPM, czyli całkowitą przemianę materii (w literaturze anglojęzycznej TDEE) — liczbę kalorii, które faktycznie spalasz w ciągu dnia, wliczając ruch i ćwiczenia.
Między formularzem a wynikiem stoją trzy działania. Każde dokłada inny rodzaj niepewności i warto wiedzieć, które za co odpowiada.
Największe ryzyko niesie krok drugi. Pomylisz się o jeden poziom i wynik u przeciętnej dorosłej osoby przesuwa się o ponad 250 kcal, czyli więcej niż różnica między dowolnymi dwoma poważanymi wzorami na PPM. Jak uczciwie ustawić się na tej skali, opisuje tekst ile kalorii jeść dziennie.
Kasia ma 34 lata, mierzy 168 cm, waży 74 kg, sporo chodzi i dwa razy w tygodniu trenuje siłowo. Chce schudnąć. Każdy składnik podstawiony na wprost:
Odejmij 500 i cel wynosi 1506 kcal dziennie. Kalkulator dzieli to domyślnie 30/40/30, czyli 113 g białka, 151 g węglowodanów i 50 g tłuszczu. Przelicz białko na kilogram masy ciała, a wychodzi 1,53 g/kg — tuż pod pasmem 1,6–2,2 g/kg, które przewija się w badaniach nad ochroną mięśni na deficycie. Podniesienie Kasi do 1,8 g/kg daje 133 g i zabiera 80 kcal węglowodanom i tłuszczom; taki podział wyliczy kalkulator makroskładników. Skąd bierze się to pasmo, tłumaczy tekst ile białka dziennie.
Teraz zmień jedną daną i popatrz, co się dzieje. Poziom aktywności to jedyne pole, które Kasia obstawiła na oko, i akurat na nie wynik reaguje najmocniej.
| Poziom aktywności | Mnożnik | Utrzymanie | Cel przy −500 |
|---|---|---|---|
| Siedzący — praca biurowa, brak treningów | 1,2 | 1751 | 1251 |
| Mała aktywność — 1–3 treningi/tydzień | 1,375 | 2006 | 1506 |
| Umiarkowana — 3–5 treningów/tydzień | 1,55 | 2261 | 1761 |
| Wysoka — 6–7 treningów/tydzień | 1,725 | 2517 | 2017 |
| Praca fizyczna lub 2 treningi dziennie | 1,9 | 2772 | 2272 |
Wpisz te same cztery wartości w trzy kalkulatory, a dostaniesz trzy odpowiedzi. Odpowiadają za to dwie rzeczy i żadna z nich nie jest błędem.
| Wzór | PPM Kasi | Wobec Mifflin-St Jeor |
|---|---|---|
| Mifflin-St Jeor (1990) | 1459 | — |
| Harris-Benedict (1919) | 1515 | +56 kcal |
| Harris-Benedict, korekta Rozy i Shizgala (1984) | 1505 | +46 kcal |
To rozrzut rzędu 4% na etapie PPM, a mnożnik aktywności go powiększa: przy 1,375 utrzymanie z Harrisa-Benedicta ląduje 64 kcal wyżej niż z Mifflin-St Jeor. Harris i Benedict zbudowali swoje współczynniki na 239 osobach zmierzonych przed 1918 rokiem, a Mifflin i St Jeor pobrali próbę w 1990 roku z populacji bliższej dzisiejszej. Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne, dziś Academy of Nutrition and Dietetics, zaleciło Mifflin-St Jeor dla dorosłych w stanie stabilnym w tym samym przeglądzie z 2005 roku i dlatego ta strona liczy właśnie nim.
Druga przyczyna to same poziomy aktywności. Jedne serwisy używają zakresu 1,2–1,9, inne 1,2–2,4, a część dokłada osobne pole na spalone treningi, przez co ćwiczenia liczą się dwa razy. Zanim uznasz, że któryś kalkulator się myli, sprawdź, co dokładnie oznaczają jego etykiety. Nasz kalkulator TDEE korzysta z tego samego zakresu 1,2–1,9 co lista powyżej, więc oba wyniki zgadzają się z definicji.
Deficyt ocenia się rozsądniej jako procent utrzymania niż jako płaską liczbę. Te 500 kcal to 25% z 2006 kcal Kasi, a przy utrzymaniu 3000 kcal byłoby 17%. Większy udział trudniej wytrzymać i zabiera więcej masy beztłuszczowej.
Etykiety na liście celów przeliczają 500 kcal dziennie na 0,5 kg tygodniowo, korzystając ze starej reguły 7700 kcal na kilogram tłuszczu. To zaokrąglenie: 500 kcal dziennie daje bliżej 0,45 kg na tydzień. Reguła zakłada też, że deficyt zostaje stały, a nie zostaje — wraz ze spadkiem masy ciała spada energia potrzebna do jej utrzymania i przenoszenia. Hall i współpracownicy (The Lancet, 2011) opisali ten zanik modelem i pokazali, że liniowa reguła znacząco przeszacowuje spadek masy w dłuższym okresie. Pierwsze tygodnie pójdą szybciej niż ostatnie. Szerzej o tym w tekście czym jest deficyt kaloryczny.
Kalkulator nie zwróci celu poniżej 1200 kcal dla kobiet i 1500 kcal dla mężczyzn. Jeśli Twoje dane spychają go tam, czytasz podłogę, a nie wynik działania. Trafia to najczęściej niższe kobiety wybierające deficyt 500 kcal przy siedzącym mnożniku: pięćdziesięciolatka o wzroście 158 cm i masie 58 kg ma utrzymanie 1388 kcal, więc cięcie o 500 kcal zeszłoby 312 kcal pod podłogę.
Przy bardzo niskiej podaży trudno pokryć z jedzenia białko, wapń, żelazo i witaminy z grupy B, a im dłużej taka dieta trwa, tym trudniej ją utrzymać. Cel poniżej podłogi zanieś do lekarza albo dietetyka klinicznego, zamiast go obchodzić. Lekarze prowadzą niższe podaże, pod nadzorem, i ten nadzór jest tu sednem. Co taka liczba robi z wytrwałością, opisuje tekst czy 1200 kalorii wystarczy.
Każdy krok powyżej jest przewidywaniem o ciele, którego nikt nie zmierzył. Dwa do czterech tygodni własnych danych bije to wszystko, a sam test jest prosty.
Dwie rzeczy potrafią zepsuć ten test, zanim się zacznie. Pierwsza to zaniżanie zapisów: Lichtman i współpracownicy (New England Journal of Medicine, 1992) zmierzyli podaż u osób opisujących siebie jako odporne na diety i wykazali, że zaniżały jedzenie o 47%, a zawyżały aktywność o 51%. Druga to ruch nieświadomy, który różni się między ludźmi mocniej, niż większość zakłada — Levine, Eberhardt i Jensen (Science, 1999) przekarmiali 16 ochotników o 1000 kcal dziennie przez osiem tygodni i zobaczyli zmiany aktywności pozatreningowej od −98 do +692 kcal dziennie. Sam ten rozrzut jest szerszy niż odstęp między dwoma poziomami aktywności. Zanim zaczniesz liczyć, przeczytaj dlaczego źle liczysz kalorie.